Czy wiesz ...
Adele Broch Bauer I, Gustav Klimt, olej i złoto na płótnie, 1907r.
... nie Picasso, nie Monet ClaudeMonet i nie Dali, ale Gustav Klimt jest autorem najdroższego obrazu świata. Portret Adeli Broch-Bauer I jego autorstwa został sprzedany w Nowym Jorku za rekorodową sumę 135 milionów dolarów. Nabywcą był magnat branży kosmetycznej Ronald S. Lauder, który kilka lat temu założył na nowojorskiej Piątej Alei niewielką galerię Neue Galerie specjalizującą się w sztuce austriackiej i niemieckiej. "To nasza Mona Lisa" - mówi o najnowszym nabytku Lauder. "Takiej transakcji dokonuje się raz w życiu" - dodaje.
Poprzednim rekodzistą cenowym był obraz Pabla Picasso "Chłopiec z fajką", za który w 2004 roku na aukcji w domu Sotheby's zapłacono 104, 1 miliona dolarów.
Leonardo Da Vinci - autoportret
Włoscy antropolodzy zrekonstruowali odcisk palca wskazującego Leonarda da Vinci. Dokonanie to pomoże wyjaśnić tak różne sprawy, jak to co jadał wielki artysta i czy istotnie jego matka była arabskiego pochodzenia. Przyda się również do ustalania autentyczności rękopisów i obrazów.
Rekonstrukcja przebiegu linii papilarnych trwała trzy lata - powiedział dyrektor instytutu badawczego przy Uniwersytecie w Chieti, Luigi Capasso. Wiemy, jak Leonardo patrzył na świat i jak widział przyszłość. Ale kim był? To informacja o biologii, o człowieku, a nie o geniuszu - powiedział Capasso o wynikach badań.
Ich podstawą był zbiór fotografii około 200 odcisków palców, w większości częściowych, które udało się znaleźć na 52 kartach papieru, z jakimi Leonardo miał do czynienia. Swoją pracę Capasso przedstawił w wydawanym w Czechach specjalistycznym piśmie "Anthropologie" w 2005 roku.
Znajdujące się w krakowskim Muzeum Czartoryskich arcydzieło Leonarda da Vinci „Dama z gronostajem” zostało poddane badaniom niezwykle ciekawą metodą analizy multispektralnej.
Z inicjatywy prezesa Lumiere Technology, Jean Penicaut, Fundacja Książąt Czartoryskich zgodziła się, by francuscy specjaliści - którzy wcześniej dokonali w Luwrze badań portretu Mony Lizy - poddali Damę działaniu specjalnej kamery, skonstruowanej przez Pascala Cotte.
Lumiere Technology przyglądało się też w Krakowie „Miłosiernemu Samarytaninowi” Rembrandta i kilku innym arcydziełom.
Przed okiem kamery Pacala Cotte nic się nie ukryje, a dzięki symulacjom opartym na bazie matematycznej i naukowej można oglądać w pełnej, pierwotnej gamie kolorystycznej.
Niemieccy naukowcy rozszyfrowali, kim jest Mona Lisa ze słynnego obrazu Leonarda da Vinci. Wszystko dzięki notatkom znajomego malarza, które udało się odnaleźć.
Z uśmiechem Mony Lisy naukowcy mieli kłopot od zawsze. A dokładniej z jego właścicielką. Choć najpewniejszą kandydatką do zaszczytnego miana modelki Leonarda była Lisa del Gioconda, to jednak brano też pod uwagę inne panie, w tym kochanki artysty, jego matkę, a nawet jego samego.
Dziś wiemy już na pewno: słynnemu malarzowi pozowała Lisa Gherardini, żona florenckiego kupca Francesco del Giocondy. A wiemy to dzięki ekspertom z bilbioteki uniwersytetu w Heidelbergu, którzy odkryli notatki na marginesie książki z 1503 roku. Sporządził je niejaki Agostino Vespucci, dobry znajomy malarza.
Wynika z nich jasno, że z obrazu w Luwrze uśmiecha się do nas Gioconda. Pewność w tej kwestii zawdzięczamy dr. Arminowi Schlechterowi, ekspertowi od manuskryptów.
.... Nikifor Krynicki, a właściwie Epifan Drowniak (bo tak nazywał się krynicki artysta) namalował w swoim życiu kilkadziesiąt tysięcy obrazów. Jednak większość z nich została zniszczona, bo jego prace przez wiele lat nie przedstawiały żadnej wartości rynkowej. Palono je masowo także po śmierci malarza ze strachu przed gruźlicą, na którą chorował (a miał zwyczaj pluć do farb). W sumie mogło przetrwać od 5 do 10 tysięcy autentycznych Nikiforów.